FANDOM


Plagiatyzacja[1] to potężna siła, praktykowana przez Alians Sług, który uważa ją za święty dar, zakazana w przestrzeni cywilizacji Centrum. Mroczna potęga, znana od miliardów lat, jest głównym zagrożeniem dla całej Fantazji - wypacza wszystko i niszczy ostatecznie wszystko, czego tylko dotknie. Zakon Rycerzy Wielkiego Pokoju jest jedną z nielicznych organizacji, która wie jak z nią walczyć, zapobiegać oraz leczyć ze wczesnych objawów czy też stadiów.

Historia

Stara Era

Plagiatyzacja pojawiła się tak naprawdę na początku świata. Jej początki sięgają Starej Ery i dominacji Pierwszych. Ich imperium, rozciągające się na całą Fantazję. W pewnym momencie na północy międzywymiaru napotkali coś bardzo tajemniczego - grupę istot, jakiej nie sposób było opisać słowami w księgach. Pierwsi zaczęli więc walczyć, a tereny jej występowania obejmować aż trzema kordonami. Coraz więcej miejsc było podatnych na wpływ plagiatyzacji, Pierwsi zmieniali się w prawdziwe potwory. Krążyły pogłoski o stworzeniach, jakie narodziły się z nią i które były jej czystym uosobieniem. Imperium nazwało je Czystymi i wysłało oddział specjalny, aby je wytępić. I udało im się to, lecz wkrótce pojawiły się kolejne.

Co więcej dowódca walki z Czystymi, Hastadarius, zaczął wykazywać oznaki tej "zarazy". Wyruszył, aby ją zniszczyć na zawsze z grupą kilku ze swoich zaufanych osób oraz zarażonymi, którym nic już nie zostało. Ale choć zdołał zniszczyć plagiatyzację wkrótce stał się jej główną częścią. Tak powstały Sługi Upadłego Pierwszego. Czystych, którzy przetrwali zagładę, nazwali Purytanami, ale wkrótce zaczęli wymierać. Sługi stworzyły własną domenę, a następnie przypuściły atak na siły Imperium Pierwszych, dopuszczając się kompletnej hekatomby. Pierwsi robili co mogli, ale niestety - nic nie mogło powstrzymać upadku. W akcie desperacji użyli czego tylko mogli, aby zadać potężną ranę Sługom. Ukryli niektóre wszechświaty, a następnie zadali niemal śmiertelną ranę upadłemu pobratymcy i uniemożliwili odbudowę potęgi na wiele miliardów lat. Sługi stały się rozbite i skłócone, co pozwoliło na znaczące osłabienie sił plagiatyzacji.

Średnia Era

Kiedy tylko mrok plagiatyzacji opadł większość Sług wycofała się do Anarchistycznego Świata oraz na obecne ziemie terytorium zakonnego. Wokół tych miejsc utworzono szczelny kordon, który uniemożliwiał obu grupom połączenie swych sił. W czasach Reinkarnatów plagiatyzacja była szczególnie zwalczana, powstała nawet organizacja na wzór inkwizycji, która zabijała każdego i niszczyła wszystko, co choć trochę zawierało w sobie plagiatyzację.

Jednak Sługi rozpoczęły wkrótce napływ. Z początku wyglądało to na uciekanie cywili z terenów atakowanych przez ich domenę, jednak zbyt późno druga z ras Twórców odkryła, że tak naprawdę był to masowy napływ agentów pod postacią uchodźców. Reinkarnaci stanęli do boju, jednak szybko stracili większość z zewnętrznych obszarów swego imperium i doszło do powstania wąskiej przestrzeni, jaka łączyła oba terytoria kontrolowane przez Sługi. W akcie desperacji Reinkarnaci użyli potężnego artefaktu, jaki uniemożliwił Sługom podbój Centrum oraz poważnie przetrzebił szeregi Sług, wskutek czego doszło do rozbicia. Do dzisiaj Sługi nie odzyskały i wygląda na to, że nie odzyskają, jedności, jaką kiedyś wykazywały, ze względu na dosyć liczne podziały i kłótnie. Ich imperium pogrążyło się po zwycięstwie w anarchii, a rozbite przez późniejsze ataki ze strony resztek Reinkarnatów ostatecznie zakończyło swoje istnienie.

Nowa Era

Kres Imperium Hastadariusa nie oznaczał jednakże upadku jego sług. Te zreformowały się i stworzyły tak zwany Alians Sług Upadłego Pierwszego. Plagiatyzacja w czasie Nowej Ery również się rozwinęła. Teraz wyznawcy Panteonu Plagiatu upodabniali się do innych wedle własnych upodobań i pomysłów. Tymczasem powstawać zaczęła nowa rasa Twórców - Ludzie Realni, którzy szybko skolonizowali z Centrum całą resztę Fantazji, wchodząc w liczne utarczki ze Sługami, po czym następnie je wygnali daleko na północ. Południowa część, z racji odcięcia, stała się dużo słabsza i była niemal znikomym zagrożeniem. Co więcej stale się kurczyli, a bez nowych sił z Anarchistycznego Świata nie mieli szans się obronić lub też wyłamać. Tam plagiatyzacja po wielu tysiącleciach ostatecznie zanikła, a Sługi tamtejsze upadły. W ramach porozumienia Zakon zgodził się poprowadzić konwój przez wody międzywymiaru do Muru Krańca Światła, dawno temu wzniesionego przez Reinkarnatów jako wielka i trwała linia obrony przed Aliansem Sług.

W wyniku tego Fantazja podzielona została na mroczną północ opanowaną przez Sługi i południe, zajmowane przez cywilizacje skupione wokół Centrum. Mur działał jak starożytna bariera, utrzymująca plagiatyzację z dala od stolicy całej cywilizowanej Fantazji. Okazało się, że to nie kwestia muru, lecz kapłanów, którzy podczas swych rytuałów przyzywają kolejne fale plugawej energii. Siły Sług wkrótce opracowały zaklęcie, wedle którego wszystkie tereny podbite przez nich były poddawane działaniu plagiatyzacji, a im większa ilość oddziałów tym większa była siła plugawej energii, przez co zwiększał się zasięg i szybkość z jaką wpływała na organizmy. Na wielu terenach, gdzie kulty Aliansu rozpoczęły swoje działanie poza murem i w ten sposób usiłowały podbić ziemie cywilizacji Ludzi Realnych. Współcześnie największa z fal tej energii czai się za Górami Krańca Światła. Jednakże garstka jej energii okresowo stamtąd wypełza, idąc na Kordon Zakonu oraz do Barbarzyńskiego Świata.

Coś się jednak zaczyna dziwnego dziać. Tysiące lat temu bowiem część ze Sług porzuciła Alians i tak powstali renegaci, którzy teraz plagiatyzację wykorzystują, aby nieść odwrotny wobec niej skutek. Dla lojalistów nie są już pobratymcami - są Heretykami. Na polecenie hersztów poszczególnych domen urządzane są liczne krucjaty lub wyprawy skrytobójcze w imieniu plagiatyzacji, by się pozbyć osad heretyckich. Jednakże Ci znaleźli wsparcie w postaci kilku grup z Kordonu, Hanzy Banickiej czy też grup plemiennych jak Ludy Ruin lub Karnadoni. Naukowcy z całej Fantazji usiłują ustalić czy to znaczy że plagiatyzacja słabnie czy też jest to osobny przypadek. Ciekawi ich też w jaki sposób w Nowej Erze pojawiły się osoby kompletnie odporne na plagiatyzację.

Działanie

Plagiatyzacja wpływa na wszystko - rośliny, zwierzęta, krajobraz, a także i na ludzi. Zmienia ona całkowicie tok rozumowania. Ludność zaczyna popadać w anarchię, ofiary lub dobrowolnie poddający się tej plugawej energii mieszkańcy zaczynają na początku odczuwać się niebywale chorzy na liczne choroby, potem pojawia się żądza bezsensownego przelewania krwi, następnie niewyobrażalnie wielka ekstaza, a na końcu obrzydliwe, szybkie i krótko trwające niekontrolowane mutacje organizmu. Pierwsze objawy łatwo zidentyfikować, kolejne widać w psychice istoty, by na końcu zaczęła mutować. W końcu zaczyna niepohamowanie łaknąć wiedzy, władzy i czci, by nareszcie stać się najpiękniejszym, najzdolniejszym, najzdrowszym i najsilniejszym w Fantazji. Nieświadomie zaczyna czcić plagiatyzację i Hastadariusa, by nareszcie z biegiem czasu robić to jawnie. Kiedy to się skończy poddaje się próbie przed Paniami Przemian, by stać się jednym ze Sług. Jeśli nie kontroluje swoich przemian lub jeżeli jest zagrożony pewną śmiercią odpowiednio silny osobnik może zacząć zmieniać się w niebezpiecznego Czystego. Na szczęście krótko wówczas żyje, zabity przez dzielnych wojowników lub rozerwany przez kotłujące się w nim plugawe energie tego, co do siebie wpuścił.

Małe fale energii nie mają większego wpływu na mieszkańców i krainy, jednakże im większe one są tym większy mają wpływ. Zdarza się jednak, że energia taka w ogóle nie wpływa na jakieś istoty, jak na przykład na Zmumifikowane Imperia, gdzie żyją istoty odporne na plagiatyzację - Mumie. Niektórzy z pojedynczych mieszkańców również wykazują się całkowitą odpornością na tą siłę. Nazywani są Zaporami, ponieważ nijak ima się ich takowa energia. Jako jedni z nielicznych widzieli Splugawione Ziemie a nawet przerażający Kompleks Wielkiej Ciemności - stolicę Aliansu Sług i miejsce przebywania ich Arcyboga, jak również miejsca z którego wypływa plagiatyzacja na całą Fantazję.

Wpływ na Fantazję

Krainy

Krainy poddane działaniu plagiatyzacji nie przypominają niczego normalnego. Bardziej przypomina to formę kopiuj wklej poprzez jednocześnie zmianę nazw i dorobienie kilku kształtów, kolorów oraz cech z innych miejsc. Krainy zdeprawowane działaniem energii robią się mroczne, przypominają piekło lub krainy umarłych. Zaczynają pojawiać się wielkie lodowce, choć temperatura jest w miarę normalna. Gleba staje się niebywale toksyczna i jednocześnie żyzna. Rośliny nie przypominają niczego co znają ludzie na Ziemi - stają się niekiedy mięsne lub też galaretowate. Najbardziej doskonałym przykładem są Splugawione Ziemie, gdzie zwierzęta przypominają duchy lub pomioty Chaosu. Inne elementy otoczenia, jak głazy, zmieniają się jeszcze gorzej. Powiada się, że widziano nawet samoformujące się skalne giganty. Dotychczas są to plotki, lecz Zakon twierdzi że po Sługach i plagiatyzacji wszystko niestety jest możliwe. Zwłaszcza legendy.

Ludność

Ludność poddana działaniu plagiatyzacji też nie ma lekko. Najpierw zaczyna się poczucie, że jest się chorym na tysiące chorób. Potem pojawia się chęć nieskończonego, szalonego przelewania krwi z byle jakiego powodu, by następnie ludność odczuwać zaczęła nieograniczoną ekstazę ze wszystkiego. Na samym końcu zaczynają się niewyobrażalne, niepohamowane mutacje, by w końcu popaść w anarchię. Pojedynczego człowieka dotkniętego plagiatyzacją dosyć łatwo znaleźć i schwytać, gorzej jednak jeśli jest to cała osada lub dzielnica. Jeśli odpowiednio szybko się zareaguje można unieszkodliwić plagiatyzację. Jednak z biegiem czasu organizm albo sam się uodporni na tą plugawą siłę albo stanie się coraz słabszy, aż w końcu zawiedzie i umrze. Na szczęście dzięki nowoczesnym osiągnięciom technologicznym udaje się coraz bardziej niwelować energię i więcej osób ratować ze szponów tej niegodziwej siły.

Zwierzęta i rośliny

Podobnie jak kraina tak i flora i fauna cierpi w przypadku plagiatyzacji. Rośliny zmieniają się nie do poznania, jakby pod wpływem radiacji i czarnej magii jednocześnie, szczególnie nekromancji. Stają się jakby mięsne i galaretowate, zwierzęta przypominają twory nekromantów, po części nieumarłe. Jednocześnie stają się wściekłe, posłuszne innym ofiarom plagiatyzacji i atakujące każdego, kogo tylko mistrzowie tej energii nakażą. Podobnie jest ze zwierzętami, które przybierają formę pół-szkieletów, pół-duchów. Istnieją wzmianki o potężnych, przerażających Banshee - samicach małp leśnych, które zmieniły się w niebezpieczne duchy, wrzeszczące przeraźliwie i rozrywające w szaleństwie wszystko, co tylko popadnie. Często przyroda poddana mrocznym mocom sama się wręcz pożera, dochodzi do kazirodztwa i kanibalizmu wśród biosfery skażonej tą energią. W takim przypadku Rycerze i Armia Wielkiego Pokoju mają tylko dwie opcje - oczyścić z plagiatyzacji albo zabić.

Środki walki z plagiatyzacją

Istnieją różne środki walki z plagiatyzacją. Na przykład Instytucje Centrum, jako jedne z najbardziej zaawansowanych organizacji, jakie kiedykolwiek istniały, a są to między innymi Zakon Rycerzy i kierowana przez nich Armia Wielkiego Pokoju, a także nieformalny rząd Fantazji zwany Forum Fantasia oraz organizacja zrzeszająca artystów i wynalazców w prawie-kościelnym duchu znana jako Panteon Twórczy, mają możliwości by uratować wszystkich i wszystko z nawet najbardziej zaawansowanej plagiatyzacji. Jako jedni z nielicznych wiedzą jak można uratować mieszkańców od plagiatyzacji, poprzez odpowiednie Arkany i technologie. Wszystkie z tych frakcji jednoczą trzy cele: powstrzymanie Hastadariusa i jego Sług, budowa wspólnoty licznych cywilizacji w Fantazji oraz umożliwienie skutecznej, wspólnej walki sprzecznych ze sobą grup przeciwko zagrożeniom, jakie zagrażają innym. Dzięki ich możliwościom Ci, co przez plagiatyzację stracili niemal wszystko gotowi są udać się w podróż niemalże w jedną stroną, w nadziei na ocalenie.

Wielki Układ jest wyjątkowo czujny na plagiatyzację. Opracował nawet Cenzostablów - specjalnych osobników, łączących cechy Nawigatorów i czarodziejów, mogących nie tylko wykrywać plugawą energię, ale również ją neutralizować i stawić jej czoła. Lwowski ma jeden główny cel w swoim życiu: zniszczyć raz na zawsze Sługi i wszystko co jest z nimi związane. Od lat 40. XXI wieku miary Gai Bermudii jego cel zaczął być realizowany na pełną skalę. Przejął władzę nad Instytucjami Centrum niemal absolutną, powołał Sojusz Wspólny Fantazji i rozpoczął zakrojone na szeroką skalę działania by przygotować do nadchodzącej wojny tyle grup, ile tylko może. I zrobi to ze wszystkimi, nawet jeśli będzie to oznaczać pacyfikację takowych. Same Państwa Nexusa z kolei wierzą, że kiedy plagiatyzacja zostanie zniszczona Fantazja będzie mogła skupić się na własnych problemach. Szczególnie mocno są wyczuleni na to Stalkerzy Kalashera, gotowi eksperymentować na pojmanych Sługach, wysłać do specjalnych gułagów lub nawet rozstrzelać dla przykładu, by sprawdzić jak za życia niegodziwiec siebie pozmieniał swymi chorobliwymi pomysłami.

Przymierze Bermudiańskie to grupa, która według wielu wcale nie walczy z plagiatyzacją, bo jest to jej obojętne i jeżeli energia takowa sprawi problemy to osobników co te problemy wywołali eliminują. Jak się wciąż okazuje, jest to nieprawda. Federacja Bermudzka na przykład dołożyła największych starań by walczyć z tą siłą: opracowała liczne metody walki z nią, jak między innymi możliwość zagłuszania energii Sług. Co więcej dzięki zagłuszaniu takowych sił udało się nawet wykształcić swoiste zaklęcia, dzięki którym można wykorzystywać tą upadłą moc przeciwko poddanym Panteonu Plagiatu. Piekło z kolei używa jej też do tworzenia specjalnej broni, która napiętnowana specjalnymi runami i siatką magiczną jest w stanie zmienić energię w niebywale potężny surowiec, dzięki czemu karabiny, amunicja i miecze są wielokrotnie lżejsze, ostrzejsze i skuteczniejsze. Ponadto taki oręż jest odporny na uszkodzenia i zniszczenia, a Sługi zabite nim natychmiast giną. Wielka Rzesza Wszechniemiecka używa tajnych służb i zaawansowanej technologii do walki z tą potęgą, mając rozsianą po całym Przymierzu siatkę agentów, których jedynym celem w życiu jest walka ze Sługami. Są to wyhodowani wojownicy, ich embriony zostały genetycznie zmodyfikowane, by szybko dorosnąć i niczym się nie wyróżniać, jednakże mają w zachowaniu zaprogramowane ruchy poprzedników oraz są odporni na energię plagiatyzacji. Netrolle zaś, dzięki tradycjom czarnoksiężników, szamanów i magów są w stanie skutecznie przeciwstawić się mrocznym mocom Aliansu Sług. Opracowali odpowiednie inkantacje, egzorcyzmy i rytuały, dzięki czemu nie potrzebują zaawansowanych technologii i potężnych Arkanów.

Graniczące od dawna z Aliansem Sług Porozumienie Antywojenne ze stolicą w Goriavaris ma spore doświadczenie w walce z plagiatyzacją. Dzięki nowoczesnym technologiom udało im się zagłuszyć skutecznie siły Aliansu Sług, jednakże wciąż mogą neutralizować jedynie najsłabsze objawy wpływu energii na istotę. Pomimo ciągłego rozwijania technologii zdają się wręcz przegrywać wojnę z mrocznymi mocami kultystów.

Kombinat Wojenfirmowy pompuje niewyobrażalną liczbę pieniędzy na walkę z plagiatyzacją. Niemal każdy z oligarchów, każda z korporacji czy nawet prostych regionów ma swoje własne metody walki z tą siłą, jak technologia, Arkany, oba naraz lub prastare, dosyć przestarzałe, ale nadal skuteczne rytuały, których ostatni globalny użytek w Fantazji miał około 1000 lat temu. Niemniej nie ustają w ulepszaniu swoich pomysłów i tworzeniu nowych dróg walki z tym, co się wylewa jak potop z Anarchistycznego Świata.

W Triumfie Akzjany nie ma oficjalnie żadnej instytucji ścigającej kulty plagiatyzacji, ale też nie ma żadnych kultów. Akcja Przymierza i Państw w późnych latach 30. XXI wieku według miary Gai Bermudii rozwiązała ten paradoks. Otóż w Triumfie działa coś takiego jak Biuro ds. Kontrolowania i Zwalczania Niebezpiecznych Kultów, skrótowo znane też jako Inkwizycja w potocznej mowie mieszkańców Akzjany. Organizacja ta, licząca tylko kilkanaście milionów osób[2] rozsianych po całym obszarze domeny akzjańskiej.

Prawda zna tylko jeden sposób walki z plugawą energią - śmierć. Najważniejsi dostojnicy mogą liczyć na najbardziej nowoczesne technologie, podczas gdy pozostali, jeśli zostanie stwierdzona u nich plagiatyzacja liczyć mogą jedynie na kulkę w łeb i spalenie zwłok w krematorium. W przypadku litości Prawda wysyła do obozów filtracyjnych, gdzie istoty są przetrzymywane w specjalnych, olbrzymich i zabezpieczonych z zewnątrz i wewnątrz rezerwatach. Wyłapywani po kolei są poddawani wręcz torturom jakie mają wyrzucić z nich siłę jaka wypacza tych, co są kultystami Panteonu Plagiatu.

Templariusze Solariańscy zaznajomieni są z plagiatyzacją od dawien dawna, jednakże ta siła w ogóle do nich nie dochodzi. Jeśli jednak pojawiają się jakieś kulty Sług na ich terenie wówczas niewątpliwie wysłani zostają Synowie Solarii, których zadaniem jest przede wszystkim znaleźć, aresztować lub przy próbie oporu czy też ucieczki zabić, przewieźć do specjalnych obozów, a następnie poddawać ich tam niewyobrażalnym cierpieniom, aby na zawsze uniemożliwić plagiatyzacji ponowne skorumpowanie danego organizmu.

Pozostałe frakcje radzą sobie całkiem nieźle w tym temacie. Pakt Aliansu Neutralnego na przykład korzysta z technologii traktowania ofiary potężnymi chemikaliami, by pod postacią gotującej się cieczy owa mroczna siła wypłynęła z osoby, a organizm wrócił na właściwe tory. Południowe państwa zdają się mieć w większości gdzieś odnośnie plagiatyzację. W pogotowiu czekają jednak liczne grupy gotowe z nią walczyć. W innych Światach nie wiadomo jak się mają sprawy. Co ciekawe jednak w wielu z nich, poza Niezbadanym i Niebezpiecznym ludy tamtejsze wydają się nie wiedzieć za wiele na temat siły Sług. W Pustym Świecie z kolei lokalne ludy wydają się korzystać z potężnych rytuałów i czarów, dzięki czemu brak technologii im nie doskwiera w walce z mroczną potęgą. Mumie są odporne, więc się nie boją jej. Kordon z kolei jest wyczulony na jej punkcie i rozmaite zaklęcia oraz technologie skutecznie blokują na północnych granicach. Mieszkańcy Barbarzyńskiego Świata zdają się doskonale radzić z plagiatyzacją, tajemnicze góry Szahrandusu zdają się być prastarą instalacją powstrzymującą Sługi przed umożliwieniem trafienia fali plugawej energii do Pustego Świata i tym samym odcięcia Centrum od szlaków do Niezbadanego Świata. Heretycy Sług korzystają z plagiatyzacji jako części swojego życia, jednak wydają się być odporni na splugawienie swych umysłów przez nią i raczej jest dla nich narzędziem aniżeli sensem życia. Wielu próbuje znaleźć odpowiedź jak to możliwe, że istnieją przedstawiciele Aliansu Sług, jacy odstąpili od dotychczasowego życia, a ich umysły powróciły na właściwe tory.

Przypisy

  1. Nazwa ta ugruntowała się na początku Epoki Ciemności, jako że jej ofiary wydawały się być przerobionymi kopiami innych. Wcześniej znany był jako Eter Zatracenia.
  2. W skali Fantazji to jak kilkanaście tysięcy w skali miliardowej populacji, czyli mało.

Szablon:Języki

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.